Wiadomości

Z „amfą” i „maryśką” w kieszeniach

Data publikacji 04.01.2019

Włocławscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn i zabezpieczyli zabronione substancje, które posiadali. 24-latek nosił w kieszeni amfetaminę. Z kolei 42-latek wpadł, gdy podczas kontroli drogowej mundurowi znaleźli przy nim marihuanę. Obaj usłyszeli już zarzut, za który grozi im kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Do obu zatrzymań doszło w minioną środę (02.01.19) na terenie Włocławka. Około godziny 14.30 policyjni wywiadowcy zauważyli w centrum miasta grupę podejrzanie zachowujących się mężczyzn. Stali w bramie i co jakiś nerwowo z niej wyglądali rozglądając się na boki. Policjanci postanowili bliżej przyjrzeć się tej sytuacji. Gdy podchodzili do mężczyzn, któryś z nich odrzucił zawiniątko z suszem roślinnym. Ponieważ żaden nie przyznawał się do jego posiadania, wszyscy trafili na komendę w celu wyjaśnienia.

Tutaj mundurowi ustalili do kogo należał zabezpieczony susz. Okazało się, że odrzucił go jeden z zatrzymanych, 21-latek. Wstępne badania nie wykazały, że jest to narkotyk. Niewykluczone jednak, że zabezpieczona substancja to dopalacz. Jeżeli potwierdzą to badania w laboratorium, mężczyzna będzie musiał liczyć się z konsekwencjami. 

Odpowiedzialności na pewno nie uniknie natomiast jego znajomy. Policjanci znaleźli bowiem przy przewiezionym na komendę 24-latku, ponad 130 sztuk podejrzanie wyglądających tabletek. Po wstępnych badaniach okazało się, że jest to amfetamina o wadze 27 g.  Posiadający ją 24-latek usłyszał więc zarzut złamania przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Do kolejnego zatrzymania doszło tego dnia w godzinach wieczornych. Wówczas funkcjonariusze „drogówki” zwrócili uwagę na mercedesa, którego styl jazdy wskazywał, że kierujący może być pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Badanie alkomatem nie wykazało niczego niepokojącego, 42-letni kierowca był trzeźwy. Jednak wstępne sprawdzenie na zawartość narkotyków wskazało, że w jego organizmie mogą być substancje odurzające. Od kierowcy pobrana więc została krew do dalszych badań. Jeżeli potwierdzą one, że kierował pod wpływem środków odurzających, zapewne nie ominą go konsekwencje prawne.

Niezależnie jednak od wyników badań krwi, 42-latek usłyszał już wczoraj (03.01.19) zarzut innego przestępstwa. Podczas kontroli bowiem mundurowi znaleźli w jego kieszeni susz roślinny. Po wstępnych badaniach okazało się, że to ponad 5 g. marihuany. Za złamanie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii zarówno jemu, jak i 24-latkowi zatrzymanemu w centrum miasta grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Powrót na górę strony